Zdobyte Srebro - San Marino

Czytaj więcej: San Marino - Jest Srebro

Srebro dla Huberta Kulczyńskiego

Hubert o walce i motywacji w dążeniu do celu...

To były bardzo intensywne 2 tygodnie. Dwa starty oddalone od siebie 10000km, 36h w podróży, zmiana strefy czasowej, utrzymywanie diety i regularne treningi... Ale wrażenia i możliwość poznawania nowych miejsc i ludzi kompletnie nie pozwalały myśleć o zmęczeniu. A włoska pizza po starcie smakowała wyśmienicie ;)

 

Czytaj więcej: San Marino - Jest Srebro

Więcej zdjęć

 
Chęć pokazania się z jak najlepszej strony w Lidze Pro, zarówno na Ferrigno Legacy jak i San Marino Pro to niesamowita motywacja.
Jeśli chodzi o starty w tych imprezach jestem z siebie zadowolony, zrobiłem wszystko co na ta chwilę mogłem zrobić; przygotowałem odpowiednią formę i to się dla mnie liczy. Choć szczerze mówiąc w pierwszym starcie (przyglądając się konkurencji) liczyłem na więcej. Nie wiem co zaważyło i nie ma już teraz co tego roztrząsać. To już chyba moja natura, bo w drugim konkursie mimo sukcesu też nie było pełnej satysfakcji. Kulturystyka to ciągłe dążenie do doskonałości, więc na tym trzeba się skupić. O ile o swój zapał do pracy i chęć rozwoju się nie martwię, to jednak w lidze PRO zderzyłem się z zupełnie inną rzeczywistością, która może być pewną barierą. 
To zupełnie inny świat; poszanowanie dla zawodników, wszelkie udogodnienia, pełen profesjonalizm. Dla mnie to coś nowego, Polska mentalność, ciągłe poczucie niepewności i wychowanie w warunkach permanentnego deficytu powoduje, że coś co jest normą, dla mnie staje się wręcz luksusem.
Porównując swoją podróż, pobyt, i całą otoczkę nastawioną na tryb oszczędnościowy, do Amerykańskich zawodników odnosiłem wrażenie jakbym przyjechał z kraju trzeciego świata. 
Mogłoby się wydawać, że się rozwijamy, że niczego u nas nie brakuje itd. ale nasza mentalność nie pozwala się szanować a przez to nikt nas nie doceni a w konsekwencji wykorzysta naszą naiwność.(nie obrażając nikogo piszę o sobie ;) ) 
W Ameryce te trzy literki przed nazwiskiem zawodnika ,,PRO" dają mu nieograniczone możliwości, szacunek i wdzięczność, że zechciał wystąpić akurat w tych a nie innych zawodach. Żaden zawodnik nie wie co to jest bronzer w butelce, nie martwi się o dojazd na hale, nie dba o zdjęcie, relacje ze swojego startu bo jest przy nim operator, To sponsorzy, promotorzy dbają o promocje swojego zawodnika a on ma błyszczeć i robić to co do niego należy na scenie. Może z tego też powodu, wynika otwartość i pozytywne nastawienie tych ludzi. To sprawia, że aż chce się startować w tak miłym gronie, niezależnie od wielkości (sportowej) zawodników.
Jestem pozytywnie nastawiony i już planuję swoje kolejne starty oczywiście po obowiązkowym odpoczynku i nadrobieniu zaległości. To był długi, wyczerpujący sezon który doprowadził mnie tam gdzie marzyłem być, a może i dalej ;)
Oczywiście bez odpowiedniego wsparcia nie miałbym takiej możliwości dlatego nie przedłużając chciałem podziękować, przede wszystkim;
mojej kochanej żonie, Natalia Kulczyńska, która jest moim największym wsparciem w każdym momencie (żałuje tylko, że w dniach startu nie może jej być przy mnie a czego mi bardzo brakuje), RADEK SŁODKIEWICZ za wszystko co dla mnie robi, za pomoc o każdej porze dnia i nocy.
Dziękuje sponsorom; Formotiva , Better Life - Catering Dietetyczny (choć wielu nie dowierzało, że to możliwe ;) - pokazaliśmy, że można ale trzeba być najlepszym w swoim fachu!!!), Synergy Clinic dziękuje za zadbanie o moje zdrowie, regeneracje i odporność. SŁODKIEWICZ GYM & FITNESS to dzięki Wam, moje treningi są na najwyższym poziomie, Fenix Team i Marek"Oley"Olejniczak za Wasze towarzystwo, rozmowy i wielką pomoc!!!
Dziękuje rodzinie za trzymanie kciuków i Wam wszystkim, którzy nas wspieracie za każdą wiadomość, gratulacje, wsparcie (nawet jeśli nie na wszystko odpisuje, z braku czasu, to czytam je wszystkie i bardzo to doceniam).

SLODKIEWICZGYM.PL

Os. Piastowskie 25,
61-148 Poznań, Poland

+48 (0) 515-297-077
+48 (0) 500-733-440

slodkiewiczgym.pl

© 2017-2018 slodkiewiczgym.pl. All Rights Reserved.